Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/138

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Kto mię ma z niego wypędzić”?
Rzekł Ezop: „Alboś zapomniał.
„Coś wczora wieczór ślubował?
„Wszak masz dzisia morze wypić,        1665
„Albo jednak swój dom stracić;
„A takeś tę rzecz upewnił
„I pierzcienieś w niej zastawił“.
Xantus, kiedy to usłyszał,
Jest sie temu barzo zumiał:        1670
„A jako to — pry — być może,
„Iżby kto mógł wypić morze?
„Temuć dosyć nie udziałam,
„Przetoż rady twojej żądam;
„Poradź mi w tej mej przygodzie,        1675
„Bych nie przyszedł ku tej szkodzie!
„Porusz teraz swej mądrości,
„Abych nie przyszedł ku lekkości,
„Bych albo jednak zwyciężył,
„Albo ślub wniwecz obrócił“.        1680
„Xancie! Nie możesz zwyciężyć,
„Ale możesz z tego wyniść;
„Jednęż tę drogę k temu wiem;
„Posłuchajże, żeć ją powiem:
„Kiedyć sąpierz[1] będzie mówił,        1685
„Iżby mu swój ślub wypełnił,
„Każ u morza stół przyprawić,
„Nalewacza nagotowić;
„A gdy sie już ludzie zejdą,
„A tej rzeczy pilni będą,        1690
„Korczak wody z morza nabierz,

  1. W pierwodruku: sampierz.