Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/137

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„A nierządnemu pijaństwu;        1630
„Którą na stronę odrzućcie,
„A rządnie weseli bądźcie“.
Xantus, iż sobie był podpił,
Do Ezopa hardzie mówił:
„Oto ty milcz, dyabłów bracie,        1635
„Czyń rząd w piekielnej komnacie“!
Ezop rzekł: „Kiedy tam przyjdziesz,
„Gościem wdzięcznym u mnie będziesz;
„Patrzajże, by nie srogi był,
„Abych cię tam dobrze uczcił“,        1640
Jeden z uczniów gdy ubaczył,
Iże sie już Xant uraczył,
Spytał: „Mistrzu! Możeli być,
„By mógł jeden morze wypić“?
Rzekł Xant: „Czemuby nie wypił?        1645
„A i sambych to uczynił“!
On rzekł: .„A co mi przepadniesz,
„Jeśli tego nie dowiedziesz“?
Xantus na to swój dom sadził;
(Pijany go wieczór zdradził);        1650
Iżby zmowa pewna była,
Pierścieniesta założyła.
A gdy nazajutrz rano wstał,
Swego pierzcienia nie widział:
„Ezopie! Zaliś nie baczył,        1655
„Gdziebych ja swój pierzcień stracił“?
„O pierzcieniuć ja nic nie wiem,
„Aleć, Xancie, jednę powiem;
„Dziś oto k temu przyjdziemy,
„Gośćmi w tym domu będziemy“.        1660
Rzekł Xant: „Jako to może być?