Strona:PL Bronte - Villette.djvu/452

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


osłabiona i na wpół omdlewająca młoda dziewczyna, zrobiłam to dla niej.
Byłam zajęta nią, kiedy zbliżył się Graham. Równie sprawny chirurg, jak umieietny internista, od razu, po bliższym zbadaniu ramienia, przekonał się, że jego znajomość chirurgii wystarczy w zupełności do leczenia danego przypadku. Przede wszystkim kazał przenieść pacjentkę do jej własnego pokoju i szepnął do mnie:
— Droga Lucy, niech pani pójdzie z tymi kobietami — wydają się dość tępe, będzie pani mogła przynajmniej kierować ich poruszeniami, aby zaoszczędzić biednemu dziecku bólu. Należy przenieść ją bardzo ostrożnie.
Własny pokój młodej dziewczyny był sypialnią, nieco przyciemnioną blado-niebieskimi draperiami oraz cienkimi jak mgiełka muślinowymi firankami i zazdrostkami. Łóżko wyglądało jak utkane z puchów śnieżnych, białych i nieskalanych, miękkich i pajęczo zwiewnych. Odsunąwszy obie służące, rozebrałam ich młodą panią bez ich chętnej, ale niezdarnej pomocy. Nie miałam dość spokoju, aby móc zwrócić dostateczną uwagę na każdy pojedyńczy szczegół ubrania jakie z niej zdejmowałam, doznałam wszelako ogólnego wrażenia wykwintu, wysubtelnienia i wysokiego stopnia dbania o swoją osobę, o swój strój i o całe swoje środowisko. Cechy te ujawniały się zarazem w powierzchowności dziewczątka, jak i we wszystkim co je otaczało. Kiedy w następstie miałam czas i możność zastanowić się nad tym, uderzył mnie kontrast, jaki zachodził pomiędzy intymną toaletą młodej pacjentki, a sposobem ubierania się panny Ginevry Fanshave.
Młodziutka dziewczyna, którą miałam przed sobą, była mała i drobna, ale zbudowana modelowo. Zczesane z czoła pasma jej obfitych, cienkich i lśniących jak jedwab włosów odsłoniły przede mną jej bladą, zmęczoną w tej chwili, ale niezrównanie arystokratyczną twarzyczkę. Czoło gładkie i jasne, brwi zakreślone nieskazitelnym łukiem, gęste i zanikające stpniowo ku skroniom, oczy wielkie, głębokie, zdające się wypełniać większą część twarzy, a w każdym razie górować nad poszczególnymi jej rysa-