Strona:PL Bolesław Prus - Faraon 01.djvu/156

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


ja nie słyszałem i nic nie wiem. Ale księcia trzeba rozdzielić z tą dziewczyną...
— Łagodnie rozdzielić!... prawda, namiestniku? — pytała matka.
— Jak najłagodniej, jak najnieznaczniej, ale trzeba... Zdawało mi się — mówił arcykapłan, jakby do siebie — że wszystko przewidziałem... Wszystko, z wyjątkiem procesu o bluźnierstwo, który przy tej dziwnej kobiecie wisi nad następcą tronu!...
Herhor zamyślił się i dodał:
— Tak, czcigodna pani! Można śmiać się z wielu naszych przesądów: niemniej prawdą jest, że syn faraona nie powinien łączyć się z Żydówką.