Strona:PL Bolesław Leśmian-Dziejba leśna.djvu/037

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    LUBIĘ SZEPTAĆ CI SŁOWA


    Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą —
    Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu,
    Pewne, że się twym ustom do cna wytłumaczą —
    I nie wstydzą się swego mętu i pośpiechu.
    Bezładne się w tych słowach niecierpliwią wieści —
    A ja czekam, ciekawy ich poza mną trwania,
    Aż je sama powiążesz i ułożysz w zdania
    I brzmieniem głosu dodasz znaczenia i treści...
    Skoro je swoją wargą wyszepczesz ku wiośnie —
    Stają mi się tak jasne, niby rozkwit wrzosu —
    I rozumiem je nagle, gdy giną radośnie
    W śpiewnych falach twojego, co mnie kocha, głosu