Strona:PL Bolesław Leśmian-Dziejba leśna.djvu/038

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    SZCZĘŚCIE


    Coś srebrnego dzieje się w chmur dali.
    Wicher do drzwi puka, jakby przyniósł list.
    Myśmy długo na siebie czekali.
    Jaki ruch w niebiosach! Słyszysz burzy świst?

    Ty masz duszę gwiezdną i rozrzutną.
    Czy pamiętasz pośpiech pomieszanych tchnień?
    Szczęście przyszło. Czemuż nam tak smutno,
    Że przed jego blaskiem uchodzimy w cień?...

    Czemuż ono w mroku szuka treści
    I rozgrzesza nicość i zatraca kres?
    Jego bezmiar wszystko w sobie zmieści,
    Oprócz mego lęku, oprócz twoich łez...