Strona:PL Beaumarchais-Cyrulik Sewilski.djvu/047

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
41
Przedmowa autora

byłoby sztuki; albo byłaby inna. Czy rzecz jakaś jest nieprawdopodobna, przez to że się mogła dziać inaczej?
Doprawdy, sprzyka z ciebie. Kiedy kardynał de Retz powiada nam spokojnie: „Jednego dnia, potrzeba mi było człowieka: lub raczej roił mi się jeno cień: byłbym pragnął, aby był wnukiem Henryka Wielkiego; aby miał długie włosy blond, aby był piękny, zręcznej postawy, junacki, aby posiadał gwarę i sympatje ulicy; i oto przypadek zesłał mi pana de Beaufort, który wymknął się świeżo z więzienia Stanu: był to ściśle człowiek, jakiego mi było trzeba“; czyż powiecie koadjutorowi: Ba! przypadek! Ale gdybyś nie spotkał pana de Beaufort! Ale to, ale tamto?...
Przypadek sprawił, iż przybył w to samo miejsce Figaro, cyrulik o wyparzonej gębie, lichy poeta, rezolutny muzyk, srogi brzdąkacz na gitarze, niegdyś pokojowiec hrabiego, dziś obywatel Sewilli, golący z powodzeniem brody, klecący romanse i małżeństwa; dzierżący porówni lancet i serengę; postrach mężów, ulubieniec kobiet, człowiek jakiego nam trzeba. Że zaś, ściśle wziąwszy, to, co nazywamy namiętnością, jest nie czem innem, jak tylko podrażnionem przeciwnościami pragnieniem, młody kochanek, który, odczułby może jedynie przelotną skłonność gdyby spotkał swą uwielbianą w zwyczajnych warunkach, rozkochuje się w niej, ponieważ jest zamknięta: słowem, gotów jest poruszyć niebo i ziemię aby ją zaślubić.
Ale dawać tu całkowite streszczenie sztuki, znaczyłoby wątpić o twej przenikliwości, o zwinności z jaką zdolny jesteś uchwycić zamiar autora, i przez niewinny labirynt dążyć za nitką intrygi. Mniej uprzedzony niż dziennik z Bouillon, który, z aprobatą i przywilejem, ma najfałszywsze pojęcie o planie sztuki, ujrzysz, iż wszystkie zabiegi kochanka nie zmierzają wyłącznie do doręczenia listu — który jest jedynie lekkim przydatkiem intrygi — ale do tego, aby się osiedzieć w fortecy bronionej przez czujność i podejrzenie, a zwłaszcza aby oszukać człowieka, który, bezustanku wy-