Strona:PL Bełza Władysław - Dla dzieci.djvu/166

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Gdy lud mnogi, stotysięczny,
Gościnnością tylko starą,
Podejmował Piast ów wdzięczny,
Złocistego miodu czarą.

Dziwna w tobie leży cnota,
Co nas strzeże od pogromu,
Ty otwierasz chętnie wrota
I rozszerzasz progi domu...

W tobie leży czar nielada
I zaklęty skarb miłości,
W tobie lud swe serce składa:
Polska nasza gościnności!


*

Niechaj mówią jezior tonie,
Głębie naszych wód bezdenne,
Co tam kryją w swojem łonie
Jakie skarby drogocenne?

Gopło! otwórz swe przepaście,
Z których tyle podań trysło,
I o starym powiedz Piaście...
Mów o Wandzie, sina Wisło!

Pograniczny Dnieprze, Odro,
Rzeki, wody Polski całej,
Wyśpiewajcie piersią modrą
Pieśń dziejowej naszej chwały!

Bo jak polskich dziejów fale
Czystem biegły wciąż korytem,
Tak i w waszych wód krysztale
Bóg je pierwszym odbił świtem.


*