Strona:PL Ballady, Legendy itp.djvu/108

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Ту studzienko górska, w głębi lasu,
Bądź nareszcie trzykroć pozdrowiona!
Czy znasz, luba, czarodziejskie słowo,
Którem można klucz zatrzymać złoty?

— „Nie znam, ale Pan Bóg nam pomoże,
„Pan Bóg, który zakochanym sprzyja.“

Więc klękamy przy studzience społu
I paprocie rozchylamy ręką,
W głębi wody wzrok swój zapuszczając,
Z wiarą w duszy, a z miłością w sercu.
Długo, długo patrzym tak zawzięcie
W punkt świetlany, co w wodzie połyska.
Po raz trzeci pytam niecierpliwie:
Czy znasz, luba, czarodziejskie słowo,
Którem można klucz zatrzymać złoty?
Dziewczę drogie skłoniło się ku mnie
I zarzuca na szyję ramiona,
Usta swoje do moich przyciska
I wśród błogiej ciszy letniej nocy,
Czarodziejskie wypowiada słowo,
Czarodziejskie słowo: — „Kocham ciebie“.

Ach, gdybyście widzieli te cuda!
— „Kocham ciebie“ — paproć szumi wszystka,
— „Kocham ciebie“ — powtarzają sosny,
— „Kocham ciebie“ — dzwięczy każda skała.