Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/217

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


„A hultaju! — woła z gniewem —
Znów mi śledzia skradłeś z beczki!“

Jaki spokój! Na powierzchnię
Wypłynęła rybka lśniąca,
I przy słońcu grzeje główkę,
I ogonkiem fale trąca.

A pod niebem mewa krąży
I przyczaja się z daleka...
Ot, już rybkę trzyma w szponach
I w błękity z nią ucieka.
Wiktor Gomulicki.





UWAGI MITOLOGICZNE.
(Z HEINEGO.)

Że Danae zwieść się dała
Złoty deszcz ją nam tłomaczy;
Wół, to bestya jest zuchwała,
Więc Europie się przebaczy.

Z innej rzecz traktując strony,
Błąd Semeli się pojmuje: