Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/216

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Pieniądze — miłość — wiara,
I my — i świat — i czas!
Aureli Urbański.






CISZA NA MORZU.
(Z HEINEGO.)

Jaki spokój! W mgle słonecznej,
Niby lustro błyszczy morze,
Statek bruzdą szmaragdową,
Wyzłacane fale porze.

Sternik usnął, zapomniawszy
O mieliznach tego świata,
Koło masztu siedzi chłopiec
I ziewając, żagiel łata.

Krew rumieni mu policzki
Czarną sadzą zasmolone,
Jego oczy, duże, modre,
W tę i w ową błądzą stronę,

Nagle zjawia się kapitan,
Człek co lubi głośne sprzeczki: