Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/184

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


A wtenczas sok szlachetny kroplami wytryśnie,
Czysty jak złoto i jasny jak dzień!

Wkrótce zdrój ten wysycha — a drzewo rozkwita
I w sile życia długo może trwać —
Nie jedną wiosnę liściem zielonym powita,
Lecz cięcie, ranę, wiecznie na niem znać!

O! pomyśl czasem, dziewczę, o tej drzewa bliźnie,
O rannym cedrze śród Libanu skał;
O! pomyśl, pomyśl dziewczę i o tym mężczyznie,
Który przed tobą świeżo we łzach stał.

Konstanty Gaszyński.




ZAPOMNIENIE.
(Z GRUENA.)

Kiedy Bóg stworzył skowronka i różę,
Rzekł: „Kwitnij różo i rozsiewaj woń!
A ty skowronku wzbijaj lot ku górze,
I kwiatom polnym pieśń wesołą dzwoń!“

Kiedy jutrzenkę zawiesił przy słońcu
Powiedział: „Będziesz o poranku lśnić.“