Strona:PL Anakreon.djvu/52

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Bachos im się też odpłaca:
Kadzie wciąż wypełnia praca.

Starzec, zaczerpnąwszy soku,
Wnet, choć chwiejną nogą, pląsa
I czupryną siwą wstrząsa.
Co innego ma na oku
Młodzian, który na murawie,
Jak w namiocie śród gęstwiny,
Zoczył smukły kształt dziewczyny
Rozciągniętej we śnie prawie.
Pójdzie nęcić, aby miła
Z najdroższem się nie drożyła;
Gdy mu się nie uda słowy,
Siłą opór zgnieść gotowy:
Bo bóg wina w młode lata
Różne ludziom figle płata. —



28. WSZYSTKO PIJE.

Czarną ziemię poi zlewa,
Z ziemi soki piją drzewa,
Morze wodą rzeczną żyje,
Z toni morskiej słońce pije,
Księżyc pije światło słońca.

Wy zaś, druhy, mnie bronicie
Pić, — przez całe choćby życie?