Strona:PL Anakreon.djvu/51

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Gdy zabieram się do picia,
Naprzód z kwiatów wieniec wiję,
A jak ten mi głowę skryje,
Pieśnią sławią ciszę życia.

Gdy popiję z kruźy wina,
Wonnościami zwilżę ciało,
A przy boku mym dziewczyna, —
Pieśń Cytery brzmi pochwałą.

Kiedy w gronie piję wino,
Serce moje się roztwiera,
Z ust wychodzi prawda szczera,
Obnażam się przed drużyną.

Skoro z winem żyć mi słodziej,
Toć czyste wyrachowanie,
Pić, dopóki życia stanie,
Bo po wszystkiem śmierć przychodzi.



27. WINOTŁOK.

Patrz! młodzieńcy i dziewice,
Wziąwszy kosze na ramiona,
Idą gwarno na winnicę
Tłoczyć w kadzie ciemne grona.
Zapełniwszy młodzież tłocznię,
Moszcz wyciskać z jagód pocznie,
Sławiąc boga w pracy toku
Wielką pieśnią winotłoku.