Strona:PL Adam Asnyk-Poezje t.3.djvu/247

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    2. Ozymandyas.


    Adam Asnyk grafika 15.jpg


    Podróżnik wracający z starożytnej ziemi
    Rzekł domnie[1]: — Nóg olbrzymich z głazu dwoje sterczy
    Wśród puszczy bez tułowia. W pobliżu za niemi
    Tonie w piasku strzaskana twarz. Jej wzrok szyderczy,

    Zacięte usta, wyraz zimnego rozkazu —
    Świadczą, iż rzeźbiarz dobrze na tej bryle głazu
    Odtworzył skryte żądze, co, choć w poniewierce,
    Przetrwały rękę mistrza i mocarza serce.

    A na podstawie napis dochował się cało:
    „Ja jestem Ozymandyas, król królów. Mocarze!
    „Patrzcie na moje dzieła i przed moją chwałą

    „Gińcie z rozpaczy!” Więcej nic już nie zostało...
    Gdzie stąpić, gruz bezkształtny oczom się ukaże
    I piaski bielejące w pustyni obszarze.



    Adam Asnyk grafika 10.png


    1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – do mnie.