Strona:PL Adam Asnyk-Poezje t.3.djvu/248

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    LONGFELLOW.




    1. Excelsior.


    Adam Asnyk grafika 15.jpg


    Szybko zapadał wieczorny mrok;
    Alpejskiem siołem przez górski stok
    Szedł młodzian, niosąc w śniegu i lodzie
    Sztandar z tem dziwnem godłem na przodzie:
    Excelsior!

    Czoło miał smutne, ale z pod brwi,
    Jakby miecz z pochwy, oko mu lśni;
    Jak srebrnej fletni głos kryształowy,
    Dźwięczy ton jego nieznanej mowy:
    Excelsior!

    Widzi on światła szczęśliwych chat,
    Jasny i ciepły domowy świat;
    Nad nim lodowców groźne widziadła —
    Więc smutna skarga z ust się wykradła:
    Excelsior!