Strona:PL Abgar-Sołtan - Dobra nauczka.djvu/076

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


nie to, to ubiłbym cię jak psa.... Moja żona, zawołał, zapalając się i nie hamując już głosu — moja żona jest uczciwa gazdynia i zasię do niej takim hultajom jak Szwabiuk!... Rozumiesz! Zasię! Jakby się odważył na nią oczy podnieść to.... to.... ubiłbym jak psa wściekłego.... Rozumiesz! Powiedz mu to!
Hryń uciekł i dopiero, gdy był ze sto sążni ponad Andrijem, zawołał:
— Zobaczymy!