Strona:PL Čech - Pieśni niewolnika.djvu/41

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


XII.

W trądach, w zmazach niewolnictwa
Od oparu juch,
Od chłost bicza stokroć gorszy
Jest heloctwa duch.
Wpośród naszej — patrz! — gromady
Ileż wszędzie kłamstw i zdrady, —
Wszystko na szalbierczą modłę
Chciwe żeru, niskie, podłe
Jak gadzina
W kabłąk się przed obcym zgina,
W ciebie jadem piwa, boś... druh!

Spójrz na tego dozieracza
Przydanego nam,
Jak nas w oczy się wypiera
Ten bezwstydny cham.
Wszystko, trzeba czy nie trzeba,
Przeda za bochenek chleba,