Strona:PL Čech - Pieśni niewolnika.djvu/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


III.

Spłodzili mię oto
Helotka z helotą,
Więc mi kołysanką
Był ich kajdan stuk,
Więc przez żywot cały
Łańcuch zardzewiały
Ku nocom i rankom
Wył w pustce mych dróg.

Nim junacka siła
W barki me wstąpiła,
Już mi szyję zgięto
Pod jarzemny gwóźdź —
Kazano się schylać,
Do pletni przymilać,
Przed tym, co wziął w pęto,
Ziemię czołem bóźdź.

Wzrastałem w obroży
Tchórzem pośród tchórzy —