Strona:Ostoja - Szkice i obrazki.djvu/166

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


stosowne w mojej książce! Nie wspomniał o konsultacyi, ani o składce na pogrzeb? Może zaprzestał praktykować filantropię? Chce, żebym jadąc do wód zabrał z sobą jego ojca paralityka; nic łatwiejszego; w mojej willi zawsze się znajdzie parę pokoików dla staruszka. Nie wiem tylko ile w tym interesie należy zaliczyć na przyjacielską usługę, a ile na rachunek — zobaczemy. Niezmiernie rad jestem ze zdobytych notatek! Dopełnię moje dziełko w sposób bardzo poważny! Trzeba przyznać, że Jan ma sporo nauki i ogromną dozę cierpliwości. Cenię go bardzo.


∗                              ∗

W Maju. Interes załatwiliśmy. Nie jestem pewny, czy się nie okpiłem trochę. Rachowałem naprędce w myślach, wypadło sto parę rubli miesięcznie; podałem jednak krągłe sto; przytem, wizyty swoje policzyłem po dwa ruble tylko, chociaż ogólnie wiadomo, mniej trzech nie ruszę się ani za próg. Poczciwy Jan uścisnął mię serdecznie, jakby się domyślał tej drobnej przyjacielskiej usługi. Mam tedy lokatorów na górne pokoiki. Ze starym ma jechać pani Janowa; za to nie gniewałbym się wcale. Ze wszystkich znajomych kobiet, tę jedną zabrałbym z sobą bez namysłu. Ładna, bardzo nawet ładna, rozumna, miła — doskonała towarzyszka na wody najnudniejsze w świecie! Waha się jakoby! Nie chce narażać męża na koszt, a przedewszystkiem żałuje go zostawić na parę miesięcy! Ogromna przestrzeń ma ich rozdzielać — parę godzin jazdy koleją: Toż samo prawie co mieszkać w drugim pokoju przy niezbyt serdecznych stosunkach! ten opór daje mi trochę do myślenia: podejrzewam, że cała komedya leczenia niedołężnego starca jest pomysłem pięknej, trochę znudzonej kobietki. Trudno uwierzyć, żeby Jan, ubogi lekarz, ryzykował z własnego natchnienia paręset rubli na bardzo wątpliwą kuracyę. Stary w najlepszym razie dozna tylko ulgi, niewięcej — za droga oliwa do smarowania zużytej ostatecznie