Strona:Opis ziem zamieszkanych przez Polaków 1.djvu/281

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.

 

Tytuł pisma Charakter Wychodzi Liczba
prenum.
Przyjaciel Ludu Ludowy, zachow. 6 razy na tydzień 2,000
Praca Ludowy, radykalny raz na tydzień 13,000
Przewodnik Katolicki Ludowy, zachow. 64,000
Ziemianin Rolniczy 800
Poradnik gospodarski 2,500

Wszystkie wymienione tu czasopisma, z wyjątkiem „Dziennika Kujawskiego“, wydawanego w Inowrocławiu, wychodzą w Poznaniu. Maleńkie pisma prowincyonalne i poznańskie, nie posiadające większego wpływu, jak „Gazeta Bydgoska“, „Gazeta Kościańska“, „Lech“ i t. p., oraz wydawnictwa beletrystyczne i czysto kościelne, pomijamy, tak samo naukowe, z których ważniejsze wymieniliśmy już na początku tego rozdziału. Jak z zestawienia powyższego wynika, ogółem rozchodzą się w W. Ks. Poznańskiem dzienniki w liczbie 34,000, tygodniki w liczbie 80,000 egzemplarzy, na ogólną liczbę 1,200,000 mieszkańców polskich. Na 35 Polaków przypada zatem 1 egz. dziennika, na 15 Polaków 1 egz. tygodnika, na 10 Polaków 1 egzemplarz czasopisma wogóle.
Niemcy prasy ludowej w tem rozumieniu, jak Polacy, nie posiadają. Przeważają u nich pisma wielkie, wychodzące 2—3 razy dziennie, rozpowszechnione mało między prostym ludem wiejskim. Najwięcej czytywane są „Posener Zeitung“, organ wolnomyślny hakatystowski; „Posener Tageblatt“, półurzędowy organ zachowawczy, a równocześnie organ centralny stowarzyszenia hakatystowskiego, „Posener Neueste Nachrichten“, dziennik wolnomyślny, zachowujący neutralność w sprawach politycznych, wreszcie wychodząca w Bydgoszczy „Ostdeutsche Rundschau“, od pewnego czasu hakatystowska. Oba dzienniki ostatnie mają charakter brukowy. Pisma, wydawane w miastach mniejszych Księstwa, posiadają stosunkowo niewielu czytelników i nie odgrywają wielkiej roli. Uprawiają one wszystkie agitacyę antypolską.
Rozdział narodowy uwydatnia się naturalnie głównie na tych polach, które są przedmiotem walki, a zatem w dziedzinie oświaty, kultury i zarobkowości. Natomiast zakłady i instytucye, służące celom humanitarnym, hygienicznym, społecznym i t. d., słowem