Strona:Opis ziem zamieszkanych przez Polaków 1.djvu/282

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


te wszystkie, które nie mogą rozwijać się bez współdziałania całej ludności i opieki władz, są wspólne. Udział władz i ludności niemieckiej w ich zarządzie sprawia jednak, że nabierają one coraz więcej charakteru niemieckiego. Nawet instytucye, założone przez Polaków, a podlegające nadzorowi władz, zniemczono w czasach ostatnich zupełnie. Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu nie stanowi wyjątku. Ten sam los spotkał, skutkiem braku przezorności testatora, bogate schronisko dla osób stanu szlacheckiego, założone na Wildzie pod Poznaniem w b. klasztorze Sercanek, przez Garczyńskiego (ryc. str. 252), i niektóre inne zakłady. Instytucye hygieniczne, humanitarne, społeczne i dobroczynne (z wyjątkiem katolickiego Tow. Ś-tego Wincentego à Paulo) można podzielić na 3 typy. Jedne znajdują się pod bezpośrednim zarządem sejmu, względnie starosty krajowego, jak zakłady dla obłąkanych (w Owińskach pod Poznaniem i Dziekance pod Gnieznem) i dom poprawy dla młodocianych przestępców; drugie są instytucyami miejskiemi, jak większość szpitali; trzecie są kierowane przez komitety mieszane, na których czele stoi urzędnik państwowy, np. Towarzystwo dla zwalczania gruźlicy. W sejmie prowincyonalnym i w zarządach miast, nawet tych, w których Polacy stanowią większość ludności, Niemcy posiadają przewagę i troszczą się zazwyczaj mało o życzenia reprezentantów polskich. To też we wszystkich wymienionych zakładach język niemiecki jest urzędowym, a polski dozwolony tylko o tyle, o ile używanie jego nie da się uniknąć. Nie inaczej jest zresztą w Towarzystwie dla zwalczania gruźlicy, jedynej w Księstwie instytucyi, w której Polacy łączą się chętnie do współdziałania z Niemcami. I tam język polski nie jest równouprawniony z niemieckim, lecz używany tylko w odezwach, zwracających się wprost do ludu.

*

Kończymy na tem pogląd na stosunki w W. Ks. Poznańskiem i zwracamy się do innych dzielnic, które dłużej, niż Poznańskie, znajdują się pod panowaniem pruskiem i wykazują wyraźniejsze jeszcze ślady usiłowań germanizacyjnych, ale nie zatraciły swego charakteru polskiego i w czasach ostatnich zaznaczają coraz energiczniej swą łączność z mieszkańcami W. Księstwa.