Strona:Obraz literatury powszechnej tom I.djvu/131

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.
—   117   —


c) Na frasunek.

Smutkom się nie daj, bo to złe pany;
Strapieniem nic nie wskóramy.
Hej, Bakchu! wina: na takie rany
Wino najlepsze balsamy.


d) Po pogromie.

Idź i powiedz, niech usłyszy
Każdy z moich towarzyszy,
Że Alceusz (Alkaios) z boju wrócił,
Ale w polu tarcz porzucił.
Poszła w łupy — trudna rada,
Dziś się cieszy nią Pallada.

(J. Czubek).

VIII. Erynna.
Do siły.

Cześć tobie, siło! o Aresa córo!
W złotej przepasce błyszcząca wspaniale,
Ty, co panujesz nad Olimpu górą
W niezłomnej chwale.

Ty z przeznaczeniem w jednej stoisz wadze,
Z ciebie początek bierze królów sława,
Kiedy przy tobie wspierająca władzę
Odwaga stawa.

Wskazujesz drogi tym, co ziemskie łono,
I tym, co morze śmiałym prują trudem,
I ty śmiałością rządzisz niewzruszoną
Nad miejskim ludem.

Najpotężniejsza! Pęta kruszysz nagle
I zmienne życia naznaczasz koleje,
I sam wiatr nawet, wzdymający żagle,
Jak ty chcesz, wieje.

Ty, najmężniejsza! bohaterów godnych
I wojowników niezrównanych rodzisz,
Ty do zbierania Demetry[1] łask płodnych
Ludzi przywodzisz.

(B. Kiciński).
  1. Bóstwo ziemi, płodności ziemi, a więc rolnictwa.