Strona:O początkach chrześcijaństwa.djvu/047

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ofiary[1], a budyzm razem z ofiarami i nazwy bogów puścił w niepamięć. Późniejszy wprawdzie budyzm przyjmuje liczne piekła i niebiosa, napełniając je grzesznikami i świętymi, a w dodatku przejął całą również bogatą jak zawikłaną mitologię braminów, dodawszy do niej liczny zastęp Budów. Oczywiście ta popularna forma budyzm, niezostająca w żadnym związku a nawet w otwartej kontradykcyi z zasadami metafizycznemi pierwotnego systemu, nie może uchodzić w rachubę początków chrześcijaństwa bo jest tylko nielogiczną i mętną kopią starego bramanizmu, o którym wyżej już przekonaliśmy się, że nietylko niemógł wpłynąć na powstanie chrześcijaństwa, lecz przeciwnie z niego przejął niejedno wyobrażenie, niejedną ceremonię.

Jakże zresztą na seryo utrzymywać, że z budyzmu pochodzą, nasze dogmata, sakramenta, lub ewanielie, nasze symbole i święte tajemnice, skoro wiadomo, że budyzm, który miał być reformą bramanizmu, zamienił się niebawem w zupełny nihilizm, a właściwie nie jest żadną religią. Jeżeli może być religia bez Boga, bez ofiar, bez kapłanów, bez sakramentów, to i budyzmowi przysługuje ta nazwa, ale wtedy ma się do religii chrześcijańskiej jak nicość do bytu, jak ciemność do światła. Jestto co najwięcej system moralnych przepisów, połączony z pewnemi ćwiczeniami, których celem nie jest zbliżanie się do Boga, lecz prędsze i pewniejsze unicestwienie ducha. Moralność góruje w tym czynie Budy, że spotkawszy raz wynędzniałego tygrysa, rzucił się jemu na pokarm, a gdy zbyt wycieńczony zwierz rozszarpać go nie mógł, otworzył sobie mędrzec żyły i własną krwią go posilił. Jest to karykatura miłości[2], nierobiąca różnicy między człowiekiem a zwierzęciem. Z tej miłości nie narodziło się chrześcijańskie poświęcenie. A jeżeli u Budystów są pewne ceremonie lub instytucyje, przypominające zdaleka chrześcijańskie, to z pewnością nie są ich pierwowzorem.

  1. Zob. cytowane dzieło Kerna t. I. str. 160.
  2. Panteistyczne religie Wschodu daleko więcej opiekują się zwierzętami, niż ludźmi. Wspomniałem wyżej o czułej troskliwości, którą Awesta psa każdego otacza, ludzi zaś oddaje pod grozę niesłychanie okrutnych i wyrafinowanych