Strona:O literaturze rosyjskiej i naszym do niej stosunku, dziś i lat temu trzysta.djvu/077

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


gęstwę słów do — braku sensu. Nie dziw, że czasami tracili cierpliwość i dopisywali czytelnicy zgorszeni brakiem sensu: pisał siju knigu mużik. Bo cóż było np. poczynać z takim tekstem: w jednej z powieści o siedmiu mędrcach prowadził Merlin króla do sypialni, kazał odsunąć łoże »i ujrzeli pod łożem źródło, z którego płynęło siedm strumieniow wrzących«, lecz w ruskim tłumaczeniu »naszli pod posteleju zdroło a na niem siem stromentow woroczajutsa«, t. j. jakby się jakie instrumenty kręciły! tak wypada dosłowny przekład bez uwagi na sens. To zarazem najlepszy dowód, z jakiego źródła ruski tekst Powieści o siedmiu mędrcach wypłynął — z polskiego, chociaż żadnego polskiego podobnego dotąd nie odszukano. Nasza bowiem powieść o siedmiu mędrcach, jak ją Jan z Koszyczek przed rokiem 1530 przełożył i wydał, zowie się Poncjanem, właściwie: Historja piękna i ucieszna o Poncjanie cesarzu rzymskim, jako syna swego jedynego Djoklecjana dał w naukę i ku wychowaniu siedmi mędrcom i t. d. (ci ratują życie jego przed zamachami zawiedzionej w swej miłości ku niemu macochy) i nie stoi w żadnym związku