Strona:O literaturze rosyjskiej i naszym do niej stosunku, dziś i lat temu trzysta.djvu/074

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


tylko jednego rękopisu, wcale błędnego). Pokazuje się to samo, cośmy zauważyli wyżej: tłumacz rosyjski opuszcza niejedno (np. w cytowanym wyżej aforyzmie przetłumaczył tylko rzecz o koniu: konia na piesku propotiti, jestli choszczesz cztob był powolen, o żonie — cyt!), wielu rzeczy nie rozumiał i przekręcał je fatalnie. Np. »Niemasz się do czego cisnąć — do konia którego pożyczają, do pana którym słudzy rządzą, do wioski we złym sąsiedztwie« tłumaczył tak: biegaj sich, łoszadi czto na wyjezd dajut, gospodina ot kotorago sługi biegajut (!!), derewni, gdie lichoj sosied żywet. Albo: »Okrągły stół, włoskie fochy, szat uwaga — skąpych kortezów (panów dworzan) figiel« tłumaczy: skupost’, krugłoj stoł, italjanskija jestwy, odeżda korotkaja — a więc wypuścił »kortezów figiel«, nie umiejąc tego przetłumaczyć; tu dodam, że okrągły stół, okrągło jadać znaczyło skąpy stół, skąpo jadać — niewiem skąd to poszło, może z odpowiedzi: na pytanie, jaki u niego stół, t. z. jak on jeść daje, ktoś odpowiedział, nie chcąc prawdy wyjawić — okrągły. »Prawo bez pieniędzy, zaloty (lub miłość) o głodzie, leki bez dostatku — jakoś nie sma-