Strona:O kogucie i lisie (1933).djvu/24

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   22   —

chatynka, gdzie na stole butla winka i fajeczka leży mała, ot, pociecha lisa cała!..
Tam już czeka lisiąt czworo... Wnet do Koko się zabiorą...
Tędy pójdzie przez tę rzekę, przez tę drogę niedaleką...
Słyszy lisek wycie dzieci, więc ku rzece szybko leci, a i żar go trapi srogi, w rzece chłód owionie błogi...
Pędzi przeto — z workiem wpada... Biada tobie, lisku, biada! Porwie rzeka wnet do głębi, już na wieki cię oziębi!..
Lis się broni co ma siły, ale już go opuściły... Kamień ciągnie go do wody, na wieczyste z rybą gody...
Krzyczy, wyje, charczę, szczeka, ale woda już nie zwleka...