Strona:O kogucie i lisie (1933).djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   9   —

Dzieci siedzą, oczekują... i mordeczki oblizują... A tymczasem lis się skrada... Biada, kurko, tobie biada...
Tam na górze u kureczki dziwne dzisiaj porządeczki...
Kogut w domu jeszcze siedzi, kurka czegoś się wciąż biedzi, wychowanka zaś myszeczka, poszła smutna do kąteczka...
Co się stało? co się stało?.. — Małżeństwo się pogniewało...
Pan kogucik wstał dziś rano z miną wielce zagniewaną... Myszka również w złym humorze, wciąż siedziała w swojej norze, na śniadanie iść nie chciała, aż się kura pogniewała.
Gdy już śniadać rozpoczęli, na kureczkę się uwzięli... Kogut robił wciąż grymasy: