Strona:O życiu, dziełach i zasługach Ks. Piotra Skargi.djvu/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


uki, rośnie zarozumiałość i przewrotność, jak to zwykle bywa, że im mniej ktoś naprawdę umie, tem zarozumialszy. Widzi to Skarga i upomina, karci, do nauki i czytania nawoływa:
„Czytaniem odganiajcie matkę wszystkich grzechów: prożnowanie. Odganiajcie ojca wszystkiego ubóstwa duchowego: lenistwo, które wam skarbów mądrości zbierać nie dopuści“.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

„Nie mów, że drogie księgi, a pieniędzy nie masz. Masz na co próżnego, a na książki nie masz. Odkładaj na tydzień kilka groszy, a zbierzesz. Odkładaj to, co przepić masz, albo przegrać, albo na próżnych szatach i zbytkach swoich i żony twej tracić masz“.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

„Wielka sromota, gdy w domach nie znajdziesz ksiąg, ani rozmów mądrych, jeno psy, ptaki, kufle, stoły, beczki, piękne szklenice, karty, na których drogi czas tracą“.
Zarozumialców, pyszałków, co z lekceważeniem spoglądali na dzieła najznakomitszych uczonych, przechwalając się, że dość własnego mają