Strona:Niezdolny Miecio.djvu/9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   7   —
Miecio.

Nie mężczyzną, ale podlotkiem.

Belcia (wesoło)

A niech tam sobie będę i podlotkiem, tylko mi powiedz, z czegobyś się radował?

Miecio.

Gdybym wygrał ten album

Belcia.

Tak ci się bardzo podoba?

Miecio.

Każdemu się podoba — toć to arcydzieło...