Przejdź do zawartości

Strona:Niezdolny Miecio.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.
—   8   —
Belcia.

 Rzeczywiście piękny, przytem malowany ręcznie.

Miecio.

 Gdybym miał więcej pieniędzy, zakupiłbym dużo biletów loteryjnych i możebym wygrał.

Belcia.

 Poproś mamusi albo tatusia, to ci dadzą, oni tacy dobrzy...

Miecio.

 Dobrzy, ale nie dla mnie, — dla mnie są bardzo surowi...

Belcia.

 Bo ich martwisz...