Strona:Niezdolny Miecio.djvu/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   17   —

a wciąż brakiem zdolności wykręca się przed nauczycielami...

Stefek.

I przed rodzicami...

Leszek.

Otóż postanowiłem go zdemaskować, a wtedy już się wykręcać niezdolnością nie będzie i zacznie się dobrze uczyć...

Stefek.

Jak to urządzisz, jak? powiedz!

Belcia.

Mów! mów! czemprędzej!...

Leszek.

A to niecierpliwi! zaraz! zaraz!