Przejdź do zawartości

Strona:Najnowsze krakowiaki żebyście poznali prawego Polaka.djvu/125

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.
—  119  —

575. Czy to w dzień pochmurny,
Czyli też w pogodę,
Kocham ciebie szczerze,
Nie zważam na modę.

576. Ach! czemuż ja żyję,
Czemu nie umieram,
Czemu wzajemności,
Serca nie odbieram.

577. Na wysokim dębie,
Ptaszęta usiedli,
Tak sobie gadali,
Chociaż nic nie jedli.

578. Panienki, panienki,
Wyście bez litości,
Żeście dla nas chłopców,
Są bez wzajemności.

579. Chyba gdy mi zagrają,
Na mym własnym grobie,
Natenczas zapomnę,
Hanusiu o tobie.