Strona:Mikołaj Biernacki - Piosnki i satyry.djvu/111

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Gawęda przy winie.


Gdy się zbiorą sąsiedzi
W przyjacielskie koło,
Ten się cieszy, ten biedzi,
Smutno i wesoło.
Ale gdy przy winie
Człowiek się rozgada,
Smutek jakoś ginie,
Jak mara przepada,
Nikną troski, niepokoje,
Gospodarzu! zdrowie twoje!

Tu zamarzły buraki,
Tam żyto nie plenne,
Ówdzie groch ladajaki,
Choć śpiewaj nowennę.
Ale gdy przy winie
Człowiek się rozgada,