Strona:Maryan Gawalewicz - Poezye.djvu/78

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    Dlaczego teraz cicho, jasno, niebo świeci —
    Kiedym ja sam i smutny, — kiedy myślę o tém:
    Czemu serce na przekór téj pogodnéj chwili
    Za dawną burzą tęskniąc, tak żałośnie kwili, —
    I ciężko mu dziś patrzéć, jak się z twarzą bladą
    Mary krótkiego szczęścia w trumnę wspomnień kładą...


    Maryan Gawalewicz - Poezye grafika 16.png