Strona:Maryan Gawalewicz - Poezye.djvu/74

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    I do twych świateł, do gwiazd na błękicie,
    Aż je po jednéj, wszystkie zgasi życie....


    ∗                ∗

    A w końcu stoim z posmutniałą twarzą
    Przed marzeń własnych odartą choiną,
    I łzy nam tylko gorzkie, rzewne płyną,
    Jak u tych dzieci, — co o drzewku marzą
    Jeszcze po świętach, i matkom się skarżą.


    ∗                ∗

    Choinko moja, blaskiem marzeń złota,
    Ze wszystkich świateł, co na tobie płoną,
    Jedno, jedyne z gałązką zieloną
    Zachowaj ty mi na resztę żywota!..


    Maryan Gawalewicz - Poezye grafika 46.png