Strona:Maryan Gawalewicz - Poezye.djvu/29

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    ROZBITEK.

    B

    Biedny rozbitek, płynę bez wiosła
    I z drżeniem czekam na nową burzę,
    I widzę — oto fala wyniosła
    Z zielonych brzegów rzuconą różę....

    Patrzę i nie wiem, czy podjąć z toni
    Ten cudny wytwór krasy i woni —
    Ach, bo rozbitek wśród fal i burzy,
    Gdy nie ma wiosła, cóż mu po róży.

    Płyń sobie daléj po modréj fali!...
    Kiedyś się niebo gromem wypali —
    Może nas wówczas znużona w biegu
    Fala połączy na jednym brzegu....


    1874.


    Maryan Gawalewicz - Poezye grafika 21.png