Strona:Maria Sułkowska - Tristan II.djvu/74

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


XIX.

Takim był pierwszy mój w Kararze ranek,
Błękitem, słońcem, rosą malowany;
I tak dni miłych rozpoczął się wianek,
Na nić pogody złotą nanizany;
Dziś  rozprysł  w  czasie  jak  lot  kraśnych  baniek,
Które w przestworu powietrznego ściany
Śle małe dziecko; lecz któż z czasu toni
Zaczerpnie wody i zawrze ją w dłoni?


Październik 1913


KONIEC FRAGMENTU »KARAREIDY«.