Strona:Maria Sułkowska - Tristan II.djvu/62

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


MELANCHOLIA.

Czasem mi dziwna i można pokusa
Na oczy palce kładzie ociężałe,
Wzrok wewnątrz zwraca i patrzeć przymusza
W żywota mego zwierciadło zmartwiałe.

I ciemny anioł tchnieniem swem porusza
Łez i zawodów morze skamieniałe;
Pożądań gwoździem znów przebita dusza
Ogląda dawne mary zmartwychwstałe.

Już blask nadziei czoła im nie wieńczy,
Lecz dziwna ku nim wiedzie mnie tęsknota
I nieśmiertelne jak dusza cierpienie…

Gdy krew mą piją marzeń moich cienie,
Jasnego ducha słyszę głos młodzieńczy:
»O nie patrz w głębię, gdy nią burza miota!«


S….... Styczeń 1914.