Strona:Maria Sułkowska - Tristan II.djvu/56

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


JUŻ DAL BŁĘKITNA...

Już dal błękitna w podróż mnie nie woła,
Lub morze słone, lub brzegi Sekwanny,
Lub kraje piękne albo wiedzy szkoła,
Odkąd tej wiosny stał się cud poranny.

Jak dłonią zdarta mądrego anioła
Opadła z ziemi szarzyzny powłoka;
Otchłań się życia rozwarła głęboka
I suche różdżki zakwitły dokoła.

I w nurt spoglądam twórczego strumienia,
Co soki pędzi w drzew dumne konary,
Herosa postać dobywa z kamienia

I ziarno wszelkie obudzi z uśpienia...
I po cóż jechać? świat się zmienił stary:
Wszędzie pić mogę z wiecznie pełnej czary.


S…... Maj 1913.