Strona:Mali mężczyźni.djvu/340

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ponieważ tego rodzaju występ pierwszy raz odbywał się w Plumfield, były téż popisy z arytmetyki, sylabizowania i czytania. Jakubek zadziwił publiczność szybkiém rachowaniem na tablicy, Tomek odznaczył się pisownią, Adaś tak poprawnie przeczytał bajeczkę, że wuj Teodorek był oczarowany.
„Gdzież reszta dzieci?“ zapytywano, gdy zasłona spadła, a młodsze grono nie ukazało się.
„To ma być niespodzianką; aż mi cię żal, mamo, że nie wiész, jakie to będzie ładne,“ rzekł Adaś, który poszedł pocałować matkę i objaśniać ją, jak mu już wolno będzie wyjawić tajemnicę.
Ciocia Ludka wyniosła z pokoju złotowłosą, ku wielkiemu zdziwieniu jéj papy, który zamęczał pana Bhaer, zapytując raz po raz:
„Co téż to będzie?“
Nareszcie po długiém szeleszczeniu, sztukaniu i bardzo głośnych rozkazach reżysera, podniosła się zasłona przy dźwięku cichéj muzyki, i ujrzano Becię siedzącą na niskim stołeczku, przy kominku z szaréj bibuły. Trudnoby znaleść ładniejszą istotkę, jak ta Cinderella w strasznie obdartéj ciemnéj sukience, i w dziurawych trzewiczkach. Twarzyczka jéj okolona jasnym włosem tak była zachwycająca, tak urocza, że wywołała nietylko uśmiéch, ale i łzy widzów, czule kochających te młodą artystkę. Siedziała ona w milczeniu, póki nie szepnął jakiś głos: „Zaczynaj.“ Wówczas westchnąwszy zabawnie, rzekła tak jakoś miluchno: „Jatzebym chciala pójść tatze na bal,“ że ojciec zaczął bić szalone oklaski, a matka zawołała: „Kochaneczka moja!“ Te niewłaściwe objawy uczuć sprawiły, że Cinderella zapomniawszy się, potrząsnęła główką i rzekła z niezadowoleniem: „Niemozna do mnie mówić!“