Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci.djvu/256

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


PIEŚŃ ŻANDARMÓW NARODOWYCH.

Gdy zdrady trąd,
Nas jadem żre,
Lekarstwem doraźny sąd —
Powszechny głos,
Co zemstą wre
Coś więcej wart niż aktów stos

Nie wińcie nas
O formy brak —
Nie formy dziś lecz treści czas!
Więc formy precz —
A szlylet, hak
Jak z nieba grom niech bije w rzecz.

Rozbitkom brzeg —
Wśród burz i fal
Czy wskazał łotr, czy zbliżył szpieg?
Niech skrzypi hak —
Niech błyska stal
Prostujmy rzecz co poszła wspak.