Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci.djvu/254

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Nic zważajmy na przygody,
Na przemocy rój —
Sprawmy światu ludów gody,
Tocząc pomsty bój.

Hej do walki, hej do żniwa,
Do ludzkości gód!
Zlejmy siły do ogniwa
Na pomstę za lud!

Kogut ranny budząc pieje:
W więzach ludzki ród!
Słońce z lasów w tęcz jaśnieje
Piękniąc jutrzni wschód.

O! kto lasy, gaje zbiega
Nie z pogańskich hord —
On przyszłości kraj obiega,
Z przemocą ma mord!

Jleż cierpi, ileż znosi
Każdy wolny brat —
Jleż krwi niewinnej rosi
Braci, ludów kat!