Strona:Leo Belmont - Markiza Pompadour miłośnica królewska.djvu/49

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Nie wszystko, co uchodzić może pannie Poisson, jest odpowiednie dla pani d’Étioles...“
Była oburzona:
„Przeciwnie,“ rzekła, „co nie uchodziłoby pannie Poisson, jest właściwem dla pani d’Étioles. Byłoby jeszcze właściwszem, gdybyś miał lepsze nazwisko.“
I wzruszywszy wzgardliwie ramionami, odeszła. Zamknęła się w swojej sypialni. Czuł, że obraził ją okrutnie. Stanął pod jej drzwiami, jak żak ukarany, i błagał:
„Joanno! Otwórz.“
Pukał długo — bez skutku.



45