Strona:Leo Belmont - A gdy zawieszono „Wolne Słowo”.djvu/57

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
—   55   —

nouprawnienie, Polaków w białych rękawiczkach wybierać nie będą.[1]


∗             ∗

Jesteśmy też zdania, że żydzi mogą wybrać nawet żyda — nacjonalistę (innych żydów kolegjum, dzięki wspólnej robocie koncentracji i asymilacji, niema).
Tylko niech nie mówią potem, ze obchodzi ich jakikolwiek interes polski, że jest im cokolwiek na tej ziemi blizkie, prócz obłędnego tańca wokół źle zrozumianego interesu żydowskiego.
Niech nie mówią, że potrafią myśleć i czuć, że w sumieniu swojem liczą się z interesem tych mas, które podały z natury rzeczy głosy na jedyną wabiącą ich dźwiękiem nazwisk „swojskich“ listę, ani tych mas, które nie głosowały i nie miały prawa głosować, a które myślą tylko o „pokojowem współżyciu ze swoimi sąsiadami“ („Szulim“ — jak mówiły prywatne i Prywesne deklaracje).
Niech im się nie zdaje, że posyłając po-

  1. Rzecz dziwna, że śród tego potoku frazesów, jakiemi szumi prasa polsko-żargonowa Warszawy, od „Gazety za 2 grosze“ aż do „Momentu“ i od „Hajnta“ do „Nowej Gazety“, nie wypłyneła na wierzch trzeźwa uwaga: że żydzi zwolennicy swojej kuryi narodowej przynajmniej gotowi byli dać Polakom 10% miejsc w samorządzie w ich kuryi narodowej, ale odkąd, „Hajnt“ i „Frajnd“ zgodzili się na platformę „Nowej Gazety“, to już wszelkie prawa Polakow zostały zdane na łaskę większości żydowskiej i w imię „deklaracja praw“ żydzi-narodowcy mogą zająć całe 100% miejsc w samorządzie, jeżeli zechcą. Zwłaszcza, że posłuszeństwo chasydzkie asymilacyi widzieliśmy za obecnych wyborów!