Strona:Leo Belmont - A gdy zawieszono „Wolne Słowo”.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
—   20   —

18. I radzili byli owi drudzy. (Bo pomięszał im Pan rozumy i kazał robić „partjes“). I rzekli: „Nie uląkł się lew Judy wozu święconego i „plakajtes“ zrobiły „plajtes“. A więc musimy zrobić koncentracjes.
19. I myśleli chytrze: Jak będzie nazywało się Cohn centracjes, to i żydowiny oślepione blaskiem imienia Cohn same przyjdą do nas.
20. Ale święci mężowie Jackan i Dawidson mówili: „Nie idźcie! Czy nie widzicie, że Pan pomieszał im rozumy, i działa za nas. A tak zrobią z dziesięciu partyi jedną partję, ale to będzie partja przemalowanych troszkę na biało Dmowszczykies, i partja mechesów, a partja chrześcian, co zrobili dobrą partję z naszemi żydówkami, ale to będzie zła partja, nie nasza.
21. „Bo powiedział Pan: poślę im jad, co ich będzie rozszczepiał, ale nie nauczy ich rozumu. A nie dam im nic mocnego z Izraela, nic z tego, co jest jako palma na Hebronie, a jako cedr na Nalewkach; a i to, co jest słabe, jak winograd „Nowej Gazety“ i pnie się koło ich drzewa — ich opuści. I porażeni będą!
22. „Nie dam im mocy rozdzielenia Izraela, (aby uszli cało, iż zbrzydzili sobie nasienie Pańskie, a z domu Jakóbowego zrobili „straszakies“...
23. A tak byli uczynili. Bo powiadali byli:
24. „A czegóż na onym wozie jeździ ów ulany ze złota i srebra, i żąda pokłonu od ludu Bożego? I czemu wzbrania kom-