Strona:Lafcadio Hearn - Opowieści niesamowite i upiorne.djvu/42

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

„Wielebny panie, niema tu w okolicy ani kapłana, ani pustelni na wzgórzu. Od kilku pokoleń nie było tu księdza, zamieszkałego w pobliżu”.
Muso nie poruszał już więcej tej sprawy, domyślając się, że uprzejmi gospodarze mają go w podejrzeniu, iż został otumaniony przez zmorę tej nocy. Pożegnawszy się jednak z nimi i otrzymawszy wskazówki co do dalszej drogi, postanowił raz jeszcze nawiedzić pustelnię na wzgórzu, aby się przekonać, czy istotnie nie padł ofiarą złudy. Znalazł niebawem owe anjitsu; a sędziwy jej mieszkaniec za-