Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/170

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Bo spójrz: ci będą żyć, nikt ich nie zliczy
i nie ulegną pod brzemieniem czasu
i będą rosnąć jak jagody lasu,
ziemię skrywając całunem słodyczy.

Bo którzy cicho w deszcz bez dachu stali
i nie odeszli, są błogosławieni;
do takich przyjdą wszystkie żniwa z dali,
a owoc ich tysiącznie się rozpleni.

Oni przetrwają poza wszelkie krańce,
poza mocarstwa, które sens straciły,
i wzniosą się jak wypoczęte ręce,
gdy stanów, ludów ręce już w udręce
strudzone opadną bez siły.