Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/169

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


I patrz: ich ciało jest jak oblubieniec,
leżąco płynie, jak wody niczyje,
i jak rzecz jakaś piękna, pięknie żyje,
skwitłe w namiętny, przedziwny rumieniec.
Słabość gromadzi się w niem pokryjomu,
tęskność, co z kobiet przelicznych przybyła;
lecz jego płeć jest jako smoka siła:
czeka, uśpiona trwa w dolinie sromu.