Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/163

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Tak cisi, rzeczom są upodobnieni.
Gdy ich zaprosisz do domowej sieni,
są jak przyjaciel, co wraca do grzęd;
wśród drobnych rzeczy chodzą zagubieni
i tak ciemnieją, jak spokojny sprzęt.

I jak strażnicy skarbów są, uparci:
pilnują ich, lecz ich nie oglądali, —
jak łódź niesieni na głębokiej fali,
jak na bielniku płótno, tak otwarci,
tak rozłożeni i tak rozpostarci.